nie śmieć

Czyjeś odejścia tną zatrzymane w pokoju powietrze. nieporuszane. jak ja. bez wstępu, rozwinięcia i końca – jak ten wpis. padało, pada, będzie padać. zapomnij przez chwilę, że żyjesz. oderwij się od nich. od treści i kontekstu. od wniosków.

i kiedy krzyczę, niby to z bólu. i kiedy popełniam błędy, niby z niewiedzy. to wcale tak nie jest. taki to urok nigdy nic nie mieć

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s