nawet martwa coś tracę

nie zakurzyłeś mi się jeszcze.  dziś też czekałam by zapomnieć.

i dzieci krzyczały: samotna! samotna!

i psy szczekały: zapomniana! zapomniana!

 

zdobyłam się na odwagę i  w końcu stęskniona piłam myśli. od których  uwięził się krzyk. od których umieram jeszcze zanim się obudzę. którymi poderżnęłam gardła marzeniom

i wy-krwa -wiam

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s