Panna Zastępowalna-monolog

Obecnym tłem mojego życia są choinki leżące pod blokiem. Przypominają zwłoki, martwe i niepotrzebne. Przypominają mi siebie. Choinki, kolejny powód do bycia wdową. Do płaczu.
A nocą. Nocami walczę z tobą w snach. Napocę się przy tym nieźle. Ciągle tytytyty. I ta twoja nowa gorąca laska. Musi być taka!
Rankiem błagam cokolwiek rujnuje mi życie, byśmy -tyija- nigdy się nie spotkali. Bo musiałabym udawać rzuconą choinkę. Lub rzucić się pod tramwaj. Ale nie! Miałbyś kolejny motyw do podrywu. Wszyscy by stali nad moim skręconym karkiem, a ty szeptałbyś co ładniejszej do ucha znałem ją, wąchałem i głaskałem, jednak zostawiłem z powodów głębszych, romantycznych. I one będą się rumienić, i one będą chciały być powodem!
Dziś wyjść muszę na miasto. By już nie opłakiwać faktu bycia czyjąś pod blokiem gnijącą choinką.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s