dorośnij miłościo

wyliniałaś, moja kotko, odkąd wytarli o ciebie swoje żałosne dłonie i nosy. zdziczałaś, bo obeszli się bez ciebie.może opowiesz o tym komuś kiedyś. może temu, który tak ładnie pachnie. lub temu, który myśli o tobie przed snem. tak bardzo zasłużyłaś na litość zawiniętą w obsmarowaną chusteczkę.

i chyba stałaś się już kundlem oplutym przez złodziei serc młodych dziewczynek. podwiń ogon

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s