w daremność pełna (szkic)

daremnie układasz się do snu, i tak nie wypoczniesz, moje ciało. daremnie  ufasz błogim zaproszeniom nocy. czarne niebo pruje się od nikczemności. jak ciągłość przerwanej twej skóry. zimnem, ostrzem, starością.

umrzesz, me ciało, przestaniesz ulegać. chorobom, zmęczeniu, pragnieniom, potrzebom. i wtedy odpoczniesz, ode mnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s