przedostatni bąbel emocji

ten las wypełniony ciężkim zapachem grilla i pełny był ciebie. dym osiadł w płucach, niechcący i wyczuwalnie. skóra bolała nadmiarem słońca, w głowie szumiała wolność. nikt i nigdy nie był mnie bliżej. dotkliwiej został, kiedy zabrał i siebie i zapach i milion spraw, które kocham.

dziś oczy pełne miasta i puste tobą, nie pamiętają jak wiążesz buty. układasz dłonie przez sen. chociaż czasami przychodzisz nocami, by robić miłość, zostało tak mało mi do kochania

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s